Stoisko województwa kujawsko-pomorskiego, fot. Jerzy Gontarz

Piernik przetrwa erę Przemysłu 5.0

W świecie nowoczesnych technologii, hologramów i wirtualnej rzeczywistości jest miejsce na zapach świeżo wypieczonego piernika! Dziedzictwo kulturowe nie tylko przetrwa, ale może być magnesem przyciągającym uwagę w najbardziej innowacyjnych przestrzeniach. O piernikach, efektach wykorzystania funduszy europejskich i o tym, co naprawdę warto promować, mówi Monika Rękas, naczelnik Wydziału Promocji Funduszy Europejskich Urzędu Marszałkowskiego Województwa Kujawsko-Pomorskiego.

Jerzy Gontarz: Tegoroczna formuła Forum stała się dużo bardziej pojemna. Państwo są tu po raz pierwszy?

Monika Rękas: Wcześniej nie uczestniczyliśmy w Forum Rozwoju Mazowsza, które skupiało się wyłącznie na instytucjach z województwa. W tym roku zmieniło się w Forum Rozwoju Polski – dzięki temu my i inne regiony mogliśmy wziąć udział. Bardzo się z tego cieszymy, bo mamy wiele ciekawych rzeczy do zaprezentowania.

Na pierwszy plan wysuwa się regionalna tradycja kulinarna – myślę o toruńskich piernikach. Jakie inne ciekawe efekty funduszy europejskich można pokazać odwiedzającym stoisko?

Chcieliśmy jak najlepiej zaprezentować nasz region – Kujawy i Pomorze – jako miejsce niezwykle bogate kulturowo. Mamy wiele do pokazania. Przyjechaliśmy m.in. z Muzeum Żywego Piernika, a odwiedzających stoisko postanowiliśmy zaangażować do działania. Organizujemy dla nich warsztaty robienia i lukrowania pierników. Dzięki temu odjadą ze smaczną pamiątką i lepiej nas zapamiętają. Pierniki kojarzą się oczywiście z Toruniem.

Ale Kujawsko-Pomorskie to duży region, z wieloma atrakcjami. Warto wspomnieć choćby o Bydgoszczy – ze zjawiskową Wyspą Młyńską, zrewitalizowaną dzięki funduszom europejskim, oraz z Operą Nową, która obecnie się rozbudowuje. Mamy mnóstwo projektów realizowanych w Bydgoszczy, które przynoszą realne korzyści mieszkańcom.

Nie można też zapomnieć o takich miejscowościach jak Ciechocinek ze słynnymi tężniami czy Inowrocław z Parkiem Zdrojowym i uzdrowiskiem. Każde z naszych miast i miasteczek, które skorzystało z funduszy europejskich, jest dziś piękne i warte odwiedzenia.

Czy fundusze unijne to tylko pretekst do promocji regionu?

Nie do końca. Promując fundusze europejskie, chcemy pokazywać korzyści, jakie mają mieszkańcy naszego regionu. Owszem, przy okazji pokazujemy region, ale przede wszystkim skupiamy się na samych funduszach – bo pracujemy przy nich na co dzień i wiemy, ile projektów powstaje i jak głęboko są one zakorzenione lokalnie. Mieszkańcy często i chętnie korzystają z efektów tych inwestycji.

A jak promują Państwo fundusze europejskie u siebie, w regionie?

Organizujemy działania informacyjne dla mieszkańców, szkolimy beneficjentów i potencjalnych beneficjentów. Prowadzimy kampanie informacyjne, które trafiają do ludzi przez media – internet, telewizję, prasę. Dzięki temu mieszkańcy dowiadują się, czym są fundusze unijne, jak można z nich korzystać i jakie efekty już przynoszą.

Jak Pani ocenia tematykę Forum i sposób prezentacji innych regionów?

Jest wiele ciekawych paneli i tematów – każdy znajdzie coś, co go interesuje. Można zobaczyć, na co inne regiony postawiły w tym roku, co przywiozły i jak się prezentują. Jest mnóstwo multimedialnych prezentacji, nowoczesnych technologii, pomysłów, które inspirują.

My postanowiliśmy pokazać bardziej tradycyjną stronę naszego województwa – stawiamy na rękodzieło, warsztaty, tradycję. Uważamy, że dziedzictwo kulturowe też ma ogromną wartość i warto je pielęgnować. Właśnie teraz odbywa się panel dyskusyjny: „Nie ma przyszłości bez tradycji – rzemiosło w erze Przemysłu 5.0”. Moim zdaniem – jeśli będziemy je kultywować, pokazywać i o nich mówić, zdecydowanie przetrwają. Jestem tego pewna. Każdy z nas nosi w sobie cząstkę dziedzictwa – trzeba tylko do niej sięgnąć.

Powrót Następny artykuł