Muzeum – Miejsce Pamięci Palmiry, fot. Archiwum MJWPU

Palmiry. Muzeum, które pamięta

Budynek uderza swoją surowością, architektura modernistycznej bryły jest niezwykle wymowna. To beton, szkło i ruda kortenowska stal z symbolicznymi dziurami – śladami po strzałach. Znajdujące się na terenie Kampinoskiego Parku Narodowego Muzeum – Miejsce Pamięci Palmiry przechowuje pamięć o zbrodni, która na zawsze miała pozostać ukryta w dołach śmierci.

Trafić tu nietrudno. Pieszy wędrowiec przybędzie tutaj po znakach szlaków czerwonego, czarnego i niebieskiego. W weekendy od kwietnia do października na pobliskim przystanku zatrzymuje się jeżdżąca z Warszawy „osiemsetka”. Podróż ze stolicy trwa pół godziny. Są też szlaki rowerowe oraz wytyczone pośród wydm i bagien leśne ścieżki. Przede wszystkim wiedzie tu jednak szlak pamięci.

Z Pawiaka na Palmiry

W sercu kampinoskiej puszczy, na terenie przedwojennej Składnicy Uzbrojenia, od końca 1939 do lipca 1941 r. przeprowadzono co najmniej 21 potajemnych egzekucji. Śmierć w nich poniosło ponad 1700 osób, głównie więźniów Pawiaka. W Palmirach ginęli przedstawiciele i przedstawicielki różnych warstw społecznych i zawodów, w tym prawnicy, ekonomiści, urzędnicy, politycy, naukowcy, sportowcy.

Muzeum ukryte w Puszczy Kampinoskiej

Projekt zakończony w 2011 r. obejmował rozbiórkę starego obiektu i wzniesienie nowego oraz zakup wyposażenia ekspozycyjnego i aranżację przestrzeni. Obecna siedziba, o powierzchni 1100 m kw., została zaprojektowana przez architektów Szczepana Wrońskiego i Wojciecha Condera z pracowni WXCA S.C. Obiekt był wielokrotnie wyróżniany i nominowany w prestiżowych konkursach architektonicznych, rywalizując z topowymi polskimi i europejskimi realizacjami. Na uwagę zasługuje porośnięty rozchodnikiem zielony dach, podkreślający związek muzeum z Puszczą Kampinoską. Przyrodnicze akcenty kryją się też we wnętrzu – to szklane tubusy z brzozami, symbolicznie pnącymi się do góry wśród murów.

Doceniano również przygotowaną przez pracowników Muzeum Historycznego m.st. Warszawy (obecnie Muzeum Warszawy, którego oddziałem jest muzeum w Palmirach) wystawę multimedialną, nagradzając ją m.in. pierwszym miejscem w znanym konkursie „Mazowieckie Zdarzenia Muzealne – Wierzba”. Dzięki współpracy z różnymi organizacjami i dofinansowaniom z PFRON-u budynek posiada ułatwienia dla niepełnosprawnych, m.in. rampę na schodach wejściowych czy tyflografiki dla osób niewidzących. Jest sklepik, szatnia, dyżurka ochrony i sala edukacyjna, gdzie odbywają się lekcje muzealne.

Aranżacja otoczenia obejmowała m.in. przygotowanie parkingu, z którego do muzeum wiedzie wąskie przejście niczym długi, zacieniony tunel. Ściany z betonu i stali potęgują odgłos kroków. To zapowiedź tego, co czeka nas po przekroczeniu przeszklonych drzwi w półmroku sali ekspozycyjnej.

Opowieść nie tylko o zbrodni palmirskiej

Zawieszona tuż za wejściem mapa przybliża ramy czasowo-przestrzenne wystawy. Oprócz miejsc masowych egzekucji na terenie Puszczy Kampinoskiej – jak Palmiry, Laski, wydmy Łuże – zaznaczono na niej znane drzewa-pomniki: Dąb Powstańców i Sosnę Powstańców. – Chociaż nasze muzeum koncentruje się na zbrodni palmirskiej, uważamy, że powinniśmy przybliżać historię tego regionu w nieco szerszym ujęciu, dlatego pierwsza część ekspozycji poświęcona jest powstaniu styczniowemu – mówi kustoszka Dominika Jarzyńska-Pokojska, kierowniczka muzeum. Można tu zobaczyć spoczywający pod ścianą konar z Dębu Powstańców. Wystawa kończy się eksponatami z innego powstania – warszawskiego. Prezentowany jest m.in. doskonale zachowany zasobnik zrzucony z samolotu na terenie puszczy.

Aranżacja ekspozycji sprzyja uważności, nieśpieszności, skłania do zadumy i zatrzymania. Opisy wydarzeń i postaci przedstawione są na ściennych planszach, pamiątki ulokowane w szklanych gablotach ustawionych w równych rzędach. Może to przypadek, a może miały przywoływać równe szeregi krzyży i macew na palmirskim cmentarzu i setkach innych wojennych nekropolii.

Obraz pierwszych dni drugiej wojny światowej

Z kolejnych tablic wyłania się obraz tragicznych pierwszych tygodni wojny. – Ta część wystawy opowiada o wrześniu 1939 r., ewakuacji ludności cywilnej, obronie bombardowanej składnicy amunicji – opowiada kierowniczka muzeum. Po bohaterskim Wrześniu nastały mroczne, brutalne czasy okupacji. To preludium do zbrodni palmirskiej. Na ścianach zdjęcia młodych ludzi z Szarych Szeregów. – Otrzymaliśmy je, wraz z pakietem cennej wiedzy o codziennym życiu w czasach przed powstaniem warszawskim, od babci naszego kolegi Juliana Borkowskiego, współtwórcy tej wystawy – informuje Dominika Jarzyńska-Pokojska. – Była to Danusia Bytnar, młodsza siostra „Rudego”. Niestety, nie zdążyłam już jej poznać – dodaje z żalem.

Droga skazanych na śmierć

Oprócz plansz wystawę tworzą też projekcje, ruchome obrazy. Przedstawiają przesuwające się twarze pomordowanych, a także samą egzekucję – to przejmująca scena z wyreżyserowanego przez Janusza Morgensterna serialu „Polskie drogi” z poruszającą muzyką.

Na tło dźwiękowe wystawy składają się również wyczytywane nazwiska ofiar zbrodni palmirskiej. W słuchawkach można wysłuchać relacji świadków wydarzeń.

Wywożeni do Palmir nie wiedzieli, że jadą na śmierć. Z więziennego depozytu oddano im bagaże, zaopatrywano w prowiant na drogę. Ich losu nie znali przebywający nadal na Pawiaku współwięźniowie. Mimo grożących surowych kar, śledzili przez okna kierunek odjeżdżających samochodów, notowali nazwiska wywożonych – sporządzane przez Niemców listy pasażerów były pilnie strzeżone, potem zapewne niszczone. Próżno szukać ich w archiwach. Miejsca egzekucji były starannie maskowane, teren wyrównywano i obsadzano drzewami.

Świadkowie wydarzeń w Palmirach ujawniają zbrodnię

Tajemnica wydała się jednak dzięki świadkom tych wydarzeń, takim jak kampinoscy leśnicy. – Jednym z nich był Adam Herbański, gajowy, który oznaczał doły z zasypanymi ciałami. W pnie drzew wbijał pozostawione łuski karabinowe, wycinał krzyże w korze – mówi Dominika Jarzyńska-Pokojska. Ekshumacje prowadzono tylko w takich oznaczonych zbiorowych mogiłach, innych miejsc pochówku nie znaleziono. – IPN jednak liczy, że takie nieodkryte mogiły jeszcze istnieją i uda się je zlokalizować z pomocą dostępnych dziś nowoczesnych technologii – dodaje.

Dzięki odwadze świadków udało się poznać nie tylko miejsca zbrodni, ale także nazwiska ofiar. Znane są np. wszystkie osoby zamordowane w największej egzekucji w dniach 20-21 czerwca 1940 r. Przepisująca listę osób wytypowanych do wywiezienia funkcjonariuszka polskiej służby więziennej na Pawiaku Janina Gruszkowa wykonała i przekazała na zewnątrz dodatkową kopię tej listy. Ryzykowała własnym życiem – jak wielu działających w konspiracji polskich pracowników więzienia.

Wśród ofiar Kusociński, Rataj, Dowbor-Muśnicka…

W tej egzekucji zginęli najbardziej znani ze spoczywających na palmirskim cmentarzu. – Legendarna gwiazda sportu Janusz Kusociński, złoty medalista z olimpiady w Los Angeles w 1932 r., marszałek Sejmu Maciej Rataj – niezwykle popularny, w jego pogrzebie uczestniczyło 40 tys. osób – wymienia kierowniczka. Wśród ofiar czerwcowej zbrodni są też Agnieszka Dowbor-Muśnicka, siostra jedynej zabitej w Katyniu kobiety, pilotki por. Janiny Lewandowskiej (zresztą Palmiry nazywa się czasami „Katyniem Warszawy”) i wiceprezydent Warszawy Jan Pohoski, który po aresztowaniu prezydenta Stefana Starzyńskiego wkrótce podzielił jego los. Przyznany Starzyńskiemu za bohaterską obronę stolicy order Virtuti Militari jest jednym z cenniejszych muzealnych eksponatów. Zachowała się także seria zdjęć z tej egzekucji. Poruszających. Można je zobaczyć na ścianach muzeum. Najbardziej znane przedstawia kobietę w drodze na śmierć. Jej postać zmultiplikowano: idąc, rozmywa się, ginie…

Pamiątki po zamordowanych

Wielkie okno, w którym zatraca się postać idącej na śmierć kobiety, otwiera muzeum i łączy je z przestrzenią widocznego za nim cmentarza. – To przejmująca część ekspozycji, wzbudza w naszych zwiedzających duże emocje – zauważa Dominika Jarzyńska-Pokojska. Do mogił, w których spoczywają zabici, nawiązują zgromadzone w gablotach pamiątki po zmarłych. To np. przestrzelone dokumenty czy obrączka, po której syn rozpoznał swoją matkę, albo nigdy nierozpakowany przez rodzinę pakiet pamiątek po jednym z zamordowanych, traktowany jak relikwia.

Wśród grobów, krzyży i macew

Cmentarz, zaprojektowany jako pomnik, powstał w 1948 r. Znajduje się na nim 2115 grobów, choć z palmirskich mogił po wojnie wydobyto ok. 1700 ciał. – Są tu pochowane także osoby zamordowane w innych miejscach, głównie na terenie Puszczy Kampinoskiej, oraz ofiary egzekucji w Lasach Chojnowskich – wyjaśnia kierowniczka muzeum. 10 proc. nagrobków to macewy. Spoczywa tu m.in. cała żydowska część polskiej reprezentacji szachowej.

Na 578 grobach znajdują się imienne tabliczki – tyle ciał udało się zidentyfikować. Drugie tyle znanych jest tylko z imiennych list. Nie jest to liczba ostateczna. IPN ciągle prowadzi poszukiwania, odnajduje szczątki, a pracownicy muzeum przywracają im tożsamość.

Na skraju cmentarza bieleją trzy wielkie krzyże. Kiedyś widoczne z daleka, górujące nad okolicą, dziś przesłaniane są przez jałowce, które trzeba przycinać – w przeciwnym razie zakryłyby je całkowicie.

Ciała spoczywające na cmentarzu wydobyto z palmirskich dołów śmierci podczas ekshumacji odbywających się w latach 1945-1946.

Edukacja i pielęgnowanie pamięci

Ważną rolę w działalności muzeum odgrywają edukacja i pielęgnowanie pamięci. – Licznie odwiedzają nas grupy z Mazowsza oraz z całej Polski. Zajęcia z uczniami odbywają się zarówno w terenie, jak i w salce edukacyjnej. Najpiękniej położonej w Polsce – przekonuje Dominika Jarzyńska-Pokojska. I rzeczywiście, widok na porośniętą sosnami kampinoską wydmę zachwyca. Szkoły chętnie przyjeżdżają na zajęcia muzealne, ale możliwe są też lekcje wyjazdowe. W sali harcerze spotykają się na zbiórkach.

– Staramy się pozostawać w jak najlepszych relacjach z lokalnymi społecznościami, władzami i chyba nam się to udaje. Bardzo nas cieszy, że ludzie stąd uważają, że to jest ich muzeum – mówi kierowniczka. Niedawno w imieniu placówki odebrała „Perłę Mazowsza” – wyróżnienie w prestiżowym lokalnym plebiscycie w kategorii Turystyka.

Uroczystości rocznicowe obchodzone w Palmirach

Mieszkańcy, turyści, przedstawiciele lokalnych oraz państwowych władz zapraszani są do udziału w uroczystościach patriotycznych i religijnych oraz różnego typu spotkaniach i wydarzeniach przygotowywanych przez muzeum i miłośników historii. Najważniejsze uroczystości urządzane są w rocznice największej egzekucji (w czerwcu), zbrodni w Legionowie (w lutym) oraz rozpoczęcia II wojny światowej (we wrześniu, w Święto Podwyższenia Krzyża). Ważnym wydarzeniem jest odbywający się od 1959 r., organizowany przez PTTK ogólnopolski Centralny Zlot Młodzieży „Palmiry”.

Wystawa #StolenMemory!

W tym roku muzeum zaplanowało wydarzenia przyrodniczo-historyczne w ramach Bielańskiego Festiwalu Kampinosu. Ciekawie zapowiada się także przygotowana przez Arolsen Archives plenerowa wystawa #StolenMemory! – Poprzez pamiątki opowiada ona o losach ludzi, którzy stracili życie w wyniku działania totalitaryzmu niemieckiego. Prezentowane są na niej zdjęcia przedmiotów pozostawionych przez więźniów obozów koncentracyjnych, które jeszcze nie zostały oddane rodzinom. To mocno koresponduje z naszymi działaniami, również opowiadamy historię poprzez przedmioty, które stają się ostatnimi świadkami tragicznych wydarzeń – tłumaczy Dominika Jarzyńska-Pokojska. We współpracy z Dzielnicą Bielany powstał film „Nasi partyzanci. Kampinos w ogniu” opowiadający o mało znanych wydarzeniach z powstania warszawskiego rozgrywających się na terenie puszczy.

Eksponaty wciąż przybywają

Dzięki licznym aktywnościom muzeum udaje się przyciągać dużą liczbę odwiedzających – ok. 40 tys. rocznie. W niektóre weekendy szklane drzwi przekracza 1000 osób.

Przedmioty i dokumenty wydobyte z dołów śmierci czy podarowane przez rodziny palmirskie to tylko część muzealnej kolekcji. Nie mniej ważne są zbiory niematerialne przechowywane w pamięci, w ludzkich historiach, opowieściach i życiorysach, tragicznie splecionych losach. Rzadko już trafiają do muzeum przedmioty z ekshumacji, coraz więcej informacji i pamiątek przekazują bliscy pomordowanych. – A my te drobiazgi oglądamy, łączymy niteczki, wiążemy supełki, aż powstaje cała sieć i bywa, że na końcu, na grobie, pojawia się kolejne nazwisko – mówi kierowniczka tego muzeum pamięci. Każde nazwisko to czyjaś odzyskana tożsamość.

Sławomir Kasjaniuk

Projekt: Budowa Muzeum – Miejsce Pamięci Palmiry. Wartość projektu: ok. 7,6 mln zł. Dofinansowanie z UE: ok. 2,6 mln zł.

Jakie korzyści przyniosła realizacja projektu?

  • budowa nowego obiektu poświęconego zbrodniom w Palmirach
  • zwiększenie dostępności wystawy dla osób ze szczególnymi potrzebami
  • nowa aranżacja ekspozycji wykorzystująca multimedia.

Powrót