Mazowieckie Centrum Neuropsychiatrii w Zagórzu wykorzystuje zrobotyzowane systemy rehabilitacji

Dziecięca rehabilitacja neurologiczna za sprawą funduszy europejskich przekroczyła wymiary rzeczywistości. Dosłownie. Dzięki zaawansowanym technologicznie rozwiązaniom, jakimi są Lokomaty, a zwłaszcza jedynemu w Polsce systemowi GRAIL pacjenci Mazowieckiego Centrum Neuropsychiatrii w Zagórzu mają szansę na podniesienie swojej sprawności, a w konsekwencji – polepszenie jakości życia.

Mazowieckie Centrum Neuropsychiatrii (MCN) jest jednym z liderów dziecięcej rehabilitacji neurologicznej w Europie. Jego pacjenci korzystają m.in. z nowoczesnych narzędzi do laboratoryjnej analizy ruchu, zrobotyzowanych urządzeń do rehabilitacji, doskonale wyposażonych sal do ćwiczeń, gabinetów fizykoterapii, basenu i urządzeń do hydroterapii.

W gronie pacjentów MCN są m.in. dzieci i młodzież z mózgowym porażeniem dziecięcym (MPDz), które jest najczęstszą przyczyną niepełnosprawności w tej grupie wiekowej. Skutkami tej choroby dotknięte są w Polsce 2-3 osoby do 18. roku życia (na 1000 młodych mieszkańców). – Nasi pacjenci mają problemy z podstawowymi czynnościami: poruszaniem się, jedzeniem, mówieniem, myciem się itd. Z powodu choroby, wypadku, przebytej operacji i innych przyczyn nie mogą funkcjonować tak jak ich rówieśnicy. Staramy się wszelkimi sprawdzonymi metodami dosłownie stawiać dzieci na nogi i przywracać do życia społecznego – mówi dr n. med. Marcin Bonikowski, który od kilkunastu lat rozwija rehabilitację neurologiczną w Zagórzu.

GRAIL: przekraczanie granic

Od lipca 2020 r. dzięki realizacji projektu „Wykorzystanie nowoczesnych technologii diagnostycznych i zrobotyzowanych systemów rehabilitacji w terapii dzieci z mózgowym porażeniem dziecięcym” rehabilitacja pacjentów MCN weszła na wyższy poziom. Zakupiony system GRAIL (Motek/DIH) to technologicznie mocno zaawansowane rozwiązanie, wykorzystywane w najlepszych ośrodkach rehabilitacyjnych w Europie Zachodniej i Stanach Zjednoczonych. Centrum w Zagórzu jest w Polsce pierwszą jednostką opieki zdrowotnej korzystającą z tej formy rehabilitacji.

Na pierwszy rzut oka sala do rehabilitacji może się kojarzyć ze studyjną salą kinową. Na jej środku znajduje się kluczowe urządzenie do rehabilitacji w systemie GRAIL: zaawansowana dwupasmowa bieżnia z możliwością zmiany kąta nachylenia do przodu i tyłu, i wychylenia na boki. Podłączone są do niej systemy: audiowizualny, analizy ruchu oraz kamer wideo. Na wprost pacjenta znajduje się kilkumetrowy ekran wygięty w kształcie półkola. Gdy wchodzi on na bieżnię, uruchamiana jest gra, w której musi zmierzyć się z wirtualnymi wyzwaniami. – GRAIL to przełom w nowoczesnej rehabilitacji. System służący do analizy i rehabilitacji chodu umożliwia dostęp do wszystkich parametrów chodu w czasie rzeczywistym. Zaburzenia są natychmiast rozpoznawane, a zaburzone parametry korygowane za pomocą oprogramowania w rzeczywistości wirtualnej. Dzięki temu dziecko, ćwicząc, kształtuje własną motorykę ciała tak, by była najbardziej, jak to możliwe, zbliżona do normy dla swojej grupy wiekowej. Taka terapia może mieć wpływ na przebudowę kory mózgowej – mówi dr Bonikowski.

Dzięki temu, że e-świat wykreowany przez GRAIL do złudzenia przypomina rzeczywistość (jest to np. las, Nowy Jork, ale też bajkowa sceneria z olbrzymimi pluszakami czy kwiatami), już po kilku chwilach dziecko przenosi się do niego, zapominając, że to „tylko” nowoczesny system do ćwiczeń rehabilitacyjnych. W efekcie zarówno najmłodsi pacjenci, jak i ci niemal pełnoletni podchodzą do udziału w treningach z entuzjazmem. – Niewątpliwie w dużej mierze jest to zasługa oprogramowania urządzenia oferującego bogatą gamę aktywności odpowiadających na różnego typu potrzeby i oczekiwania pacjentów. Zachętę do dalszej pracy z pewnością stanowią osiągane efekty terapeutyczne. Nie bez znaczenia jest też zaangażowanie terapeutów prowadzących treningi, tworzących niepowtarzalną atmosferę świata gier i zabaw, a czasem również potrzebnej niektórym pacjentom rywalizacji i pokonywania własnych ograniczeń – podkreśla dr Bonikowski.

Droga do większej samodzielności

W ramach projektu od 2018 r. w Mazowieckim Centrum Neuropsychiatrii w Zagórzu prowadzone są także turnusy rehabilitacji neurologicznej z zastosowaniem Lokomatów – zrobotyzowanych ortez wykorzystywanych do funkcjonalnego treningu chodu. Lokomat (Hocoma/DIH) składa się m.in. z zewnętrznej ortezy napędzającej kończyny dolne (DGO), systemu odciążającego pacjenta (BWS) oraz bieżni ruchomej. – Każda sesja rehabilitacyjna przebiega według ściśle określonego, powtarzalnego schematu. Składa się na niego: mocowanie pacjenta do ortez robota, trening w DGO (ok. 45 minut), wypięcie pacjenta z robota, trening w odciążeniu (jeśli jest niezbędne) na bieżni ruchomej (ok. 3-7 minut), wypięcie pacjenta i zakończenie sesji terapeutycznej – wyjaśnia dr Bonikowski. Treningi w DGO prowadzone są z wykorzystaniem biofeedbacku L-WALK (wykresy liniowe obrazujące aktywność w stawach biodrowych i kolanowych pacjenta), biofeedbacku w postaci graficznej (sprzężenie obrazu z ruchem bieżni dające doznania chodzenia w wirtualnej przestrzeni), wirtualnej rzeczywistości gier komputerowych (VR), jak i z wykorzystaniem dodatkowego sprzętu, m.in.: kijków nordic walking, piłki gumowej, ringo, balonu, lustra.

Dla każdego uczestnika zostaje rozpisany indywidualny plan terapii. Dokonuje się tego jeszcze przed przystąpieniem do treningów na podstawie przeprowadzonych badań początkowych. Każdy kolejny cykl terapeutyczny wiąże się z oceną postępów pacjenta i utworzeniem nowego planu rehabilitacji. – Dzięki temu mamy pewność, że treningi realizowane w ramach projektu są dla pacjentów bezpieczne, a zarazem przynoszą maksymalne efekty terapeutyczne – mówi dr Bonikowski.

Podczas sesji terapeutycznej robot porusza kończynami pacjenta zgodnie z wcześniej ustalonym wzorcem chodu. Przed ćwiczeniami terapeuta programuje odpowiedni trening, uwzględniając aktualne możliwości pacjenta, np. długość kroków, wielkość siły prowadzącej (GF) czy prędkość chodu podczas terapii. Podobnie jak system GRAIL, także Lokomat wykorzystuje możliwości wirtualnej rzeczywistości VR, przenosząc pacjenta w inną rzeczywistość, w której jest postacią mającą do wykonania konkretne zadania. VR zwiększa zaangażowanie pacjenta, przekazując informację zwrotną o poprawności wykonania zadania ruchowego.

MCN w Zagórzu dysponuje sześcioma takimi robotami, co pozwala na terapię nawet 60 pacjentów dziennie. Do końca listopada br. w treningach uczestniczyło 427 pacjentów. Docelowo ma ich być 672.

Pacjent zakwalifikowany do projektu może skorzystać z maksymalnie sześciu cykli terapeutycznych (składających się z 15 sesji treningowych), przy czym w danym roku kalendarzowym z dwóch. Na każdego uczestnika projektu przypada zatem maksymalnie 90 treningów.

Ogniwem łączącym pacjentów i nowoczesną technologię są pracownicy MCN, którzy asystują podczas ćwiczeń. Oprócz tego, że czuwają nad techniczną stroną rehabilitacji, ich zadaniem jest motywowanie i zachęcanie młodych pacjentów do pokonywania ograniczeń wynikających z niepełnosprawności. W prowadzenie terapii na Lokomatach zaangażowanych jest obecnie dziesięciu fizjoterapeutów, a sześciu asystuje w treningach na urządzeniu GRAIL. – Zespół stanowi wyjątkową grupę fizjoterapeutów, którzy otworzyli się na nowy dla tego zawodu model pracy, wymagający zrozumienia, zaufania oraz umiejętności wykorzystania możliwości, jakie daje terapia z wykorzystaniem robotów – cieszy się dr Bonikowski.

Pacjenci, bez względu na wiek, podchodzą do udziału w treningach z entuzjazmem. Niewątpliwie w dużej mierze jest to zasługa nowoczesnych urządzeń, które skuteczniej niż dotychczasowe rozwiązania pomagają usprawniać ciało i przynoszą nieosiągalne wcześniej efekty terapeutyczne. Zwiększają tym samym motywację do pokonywania ograniczeń wynikających z choroby. A to jest najważniejsze.

Rozwój medycyny, w tym rehabilitacji, od lat jest hamowany w Polsce przez brak odpowiednich funduszy pozwalających chociażby na wprowadzanie innowacji przesuwających granice efektywności terapeutycznej. Kołem ratunkowym są fundusze europejskie. Dzięki nim zarówno lekarze, jak i pacjenci mają szansę skorzystać z metod, które dziś są rewolucyjne, a za jakiś czas będą standardem. Bądźmy w awangardzie!

Agata Rokita

Powrót Następny artykuł