Bezzapachowe ścieki, czyli jak nie być wpuszczonym w kanał

Oczyszczalnie ścieków przynoszą środowisku oczywiste korzyści, jednak mieszkanie w ich sąsiedztwie wiąże się z dużym dyskomfortem wynikającym z nieprzyjemnych zapachów. Czy można coś zrobić, by były mniej uciążliwe dla okolicznych mieszkańców? Czy ścieki i osady, które opuszczają zakłady, mogą być bardziej neutralne?

Problem ten ma różne natężenie i w dużej mierze zależy od rodzaju ścieków. Do oczyszczalni w Józefowie koło Błonia dostarczane są ścieki komunalne i przemysłowe. Trudność w przeprowadzeniu procesów oczyszczania wynika m.in. z ich różnego charakteru. Produktem ubocznym są osady ściekowe. W Józefowie powstają dwa rodzaje: pofermentacyjne i poflotacyjne (te pierwsze w procesach beztlenowego, drugie – tlenowego oczyszczania ścieków). W przeszłości obiekt był oczyszczalnią zakładową sąsiadującej fabryki drożdży i do dziś pochodzące z niej ścieki są jedną z głównych oczyszczanych tu frakcji. Wytwarzane w procesie oczyszczania osady ściekowe są najczęstszym źródłem nieprzyjemnego zapachu, który przekłada się na duży dyskomfort mieszkańców okolicznych domów. I właśnie to negatywne oddziaływanie było głównym powodem rozpoczęcia badań mających na celu wypracowanie technologii pozwalającej na jak najefektywniejszą redukcję niepożądanych zapachów oraz na jak najbardziej skuteczny i najtańszy sposób zagęszczenia i zhigienizowania osadów. Temu służył projekt „Minimalizacja ilości i uciążliwości zapachowej odpadów powstających w procesie oczyszczania ścieków w wyniku zastosowania prasy pierścieniowej, ozonowania oraz mikroorganizmów probiotycznych” wsparty w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Mazowieckiego.

Odwadnianie – higienizacja – dezodoryzacja

Chodziło nam o to, by osad powstający po odwodnieniu ścieków był jak najbardziej zagęszczony, a przy tym powodował jak najmniej uciążliwości odorowych. I uważam, że to się udało. Sami prowadziliśmy badania, żeby dobrać odpowiednie dawki różnych reagentów chemicznych i mikrobiologicznych oraz określić miejsce ich dozowania – mówi Karolina Bieżuńska-Olczak, dyrektor zarządzający Przedsiębiorstwa Gospodarki Wodno-Ściekowej Gea-Nova Sp. z o.o.

Badania były prowadzone zarówno w skali mikro w laboratorium, jak i makro – w oczyszczalni w Józefowie. W ich wyniku wypracowano rozwiązania, które są stosowane w zarządzanym przez Gea-Nova obiekcie, ale mogą być również wykorzystywane w innych oczyszczalniach. – W porównaniu z poprzednio używanymi urządzeniami i środkami chemicznymi oraz sposobem i miejscem ich dawkowania widzimy olbrzymi postęp. Osad jest obecnie gęstszy, mniej uwodniony i nie jest tak uciążliwy zapachowo jak dawniej. Jego jakość jest tak dobra, że może być wykorzystywany jako materiał wsadowy do produkcji nawozów – mówi Karolina Bieżuńska-Olczak.

Osady pościekowe w oczyszczalni firmy Gea Nova w Józefowie, fot. Gea Nova

Osady pościekowe w oczyszczalni firmy Gea Nova w Józefowie, fot. Gea Nova

Osady pościekowe w oczyszczalni firmy Gea Nova w Józefowie, fot. Gea Nova

Osady pościekowe w oczyszczalni firmy Gea Nova w Józefowie, fot. Gea Nova

Osad, będący efektem oczyszczania ścieków, jest poddawany procesowi odwadniania w prasach pierścieniowych. Dodawane są w nim polimer oraz mikroorganizmy probiotyczne, ale także – co jest jedną z innowacji – ozon, który zapewnia najlepszą dezodoryzację i higienizację. W wyniku tych zabiegów powstaje względnie suchy osad, który trafia pod specjalną wiatę, skąd po badaniu jest transportowany do kolejnej. Tam jest przetwarzany na środki poprawiające właściwości gleby, czyli po prostu nawóz. – Osad jest lepiej odwodniony i zhigienizowany, czyli pozbawiony drobnoustrojów chorobotwórczych. Ważne jest również to, że wszystko dzieje się na miejscu. To obniża koszty naszego funkcjonowania, gdyż opłaty za utylizację są niższe – dodaje Karolina Bieżuńska-Olczak.

Trzeba iść do przodu

Postęp technologiczny w zakresie oczyszczania ścieków jest bardzo ważny. – Ścieków jest coraz więcej, a ich oczyszczanie staje się coraz trudniejsze. Współcześnie są one coraz gęstsze, gdyż ludzie zużywają coraz mniej wody. Gdyby nie wspierać się nowymi technologiami, nie szukać i nie wypracowywać nowych sposobów łączenia różnych metod i stosowania urządzeń, które w sposób zadowalający ekonomicznie pozwolą uzyskać dobry efekt, osady mogłyby być coraz bardziej odorogenne, a ich utylizacja coraz kosztowniejsza – mówi Karolina Bieżuńska-Olczak.

W zaawansowanym technologicznie zakładzie, przyjaznym i dla środowiska, i okolicznych mieszkańców oczyszczane są nie tylko ścieki komunalne z gminy Ożarów Mazowiecki, ale również przemysłowe z fabryki drożdży w Józefowie. Dowożone są tu także ścieki z innych zakładów przemysłowych. Technologia wypracowana dzięki dofinansowaniu z RPO WM jest wykorzystywana w józefowskiej oczyszczalni będącej własnością Gea-Nova, ale z doświadczenia zdobytego podczas badań czerpią technolodzy w 20 innych oczyszczalniach eksploatowanych lub nadzorowanych technologicznie przez spółkę. Pozytywne efekty nowych metod osuszania, higienizacji i dezodoryzacji osadów poflotacyjnych i pofermentacyjnych są odczuwane zarówno przez spółkę Gea-Nova i jej klientów, jak i przez mieszkańców okolicznych miejscowości. Przez tych ostatnich – wręcz dosłownie.

Marek Rokita